Nieznane domy i sklepy. Nie mogłem przejść tak daleko...
Która godzina?
Zaledwie piętnaście po szóstej, a o tej porze roku słońce może świecić jeszcze długo, więc...
Jak w ogóle tu trafiłem?
Gdzie jestem?
I gdzie wszyscy ludzie?
Ludzie, na pewno. Byłem już tu wcześniej - to niedaleko mojego domu.
Nie udało się rozpoznać tego miejsca, bo jest zbyt puste.
Gdzieś tutaj jest pub, który utkwił mi w pamięci z zabawnej sceny: kobieta nieudolnie próbowała oderwać mężczyznę od baru.
Ciekawa scena, ale pytanie pozostaje aktualne: gdzie wszyscy?